Należyta staranność a odliczenie VAT

Na co dzień zajmujemy się sprawami odwołań od decyzji podatkowych, reprezentujemy naszych klientów w kontrolach skarbowych i celno-skarbowych, a także w sprawach karnych i karno-skarbowych. Niejednokrotnie klienci zgłaszają się do nas z problemami dotyczącymi zarzutów tzw. pustych faktur, transakcji karuzelowych bądź odmowy odliczenia podatku VAT. To ostatnie zagadnienie jest ostatnio szczególnie „na czasie”.

 

Częstym argumentem, którym posługują się organy odmawiając podatnikom prawa do odliczenia podatku VAT jest brak dochowania przez podmioty należytej staranności przy wyborze i sprawdzeniu kontrahenta, czyli brak tzw. dobrej wiary. W dalszej kolejności organy z reguły podają: „XY zawyżył wartość podatku naliczonego z tytułu ujęcia w księgach podatkowych faktur, które nie dokumentowały rzeczywistych transakcji gospodarczych pomiędzy XY, a podmiotami, figurującymi jako wystawcy tychże faktur…”. I tutaj zaczyna się kłopot …

 

Brak zachowania należytej staranności – zgodnie z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług stanowi podstawę do zakazu odliczenia przez podatnika podatku naliczonego. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego o zachowaniu należytej staranności świadczą jedynie takie zaniechania tego podatnika, których brak skutkowałby tym, iż podatnik wiedziałby lub co najmniej powinien był wiedzieć, że transakcja mająca stanowić podstawę prawa do odliczenia wiązała się z przestępstwem lub nadużyciem w zakresie podatku VAT.

 

Czy przeciętny Kowalski rozumie cokolwiek z tego? … wydaje nam się, że nie. Co powinien zatem zrobić przedsiębiorca, aby zachować tą magiczną należytą staranność? Odpowiedź brzmi: to zależy…

 

Z reguły w przypadku kontrahentów krajowych przedsiębiorcy weryfikują dokumenty założycielskie, sprawdzają status podatnika VAT, proszą o zaświadczenia o niezaleganiu w podatkach czy też o przesłanie deklaracji VAT-7. Zawierając transakcje z podmiotami zagranicznymi z UE należy dokonać także potwierdzania numeru VAT UE (VIES) a nadto zadbać o m.in. weryfikację, czy towar rzeczywiście opuścił granicę kraju.

 

Jak wynika jednak z decyzji podatkowych, które skarżymy – podjęcie tych czynności często nie wystarcza, aby organ uznał, że należyta staranność została dochowana. Organy podatkowe, w większości przypadków skupiają się na okolicznościach świadczących na niekorzyść podatnika, bez odniesienia do realiów gospodarczych oraz podjętych działań weryfikacyjnych, których dokonanie nie wynika z żadnych obowiązujących regulacji prawnych. Tutaj ważna jest argumentacja użyta w odwołaniu od decyzji bądź dalszych działaniach podejmowanych przez podmiot bądź jego pełnomocnika.

 

W obecnych realiach rejestracja podmiotu jako podatnika VAT w niektórych rejonach Polski trwa nawet do 9/10 miesięcy, ze względu na działania – a właściwie ich brak – dokonywane przez tzw. fiskusa. Podmioty często w tym okresie zaczynają nawiązywać kontakty gospodarcze, co jest jednak wielce utrudnione. Sytuacji podatników nie polepszył także fakt, że MF wycofało się z przyjęcia tzw. kodeksu należytej staranności – pisaliśmy o tym na naszej stronie kilka miesięcy temu.

 

Przejdźmy teraz do argumentów prawnych – ale my – polecamy przejść od razu do podsumowania.

 

W zakresie oceny należytej staranności, organy podatkowe powinny w każdym przypadku wykazać, że gdyby w zakresie sprawdzenia danej firmy zaniechania podatnika nie miały miejsca, pozwoliłoby to na pozyskanie wiedzy, że kontrahent dostarczający towar jest podmiotem nierzetelnym.

 

Co istotne – zgodnie z orzecznictwem – organy podatkowe nie mogą uznać za jedyny miernik należytej staranności ścisłego przestrzegania wdrożonej we własnym zakresie procedury weryfikacji kontrahentów. Tak wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 stycznia 2018 r. (I FSK 254/16).

 

W przypadku, gdy dostawa jest realizowana na rzecz podatnika, który nie wiedział lub nie mógł wiedzieć o tym, że dana transakcja była wykorzystana do celów oszustwa,które zostało popełnione przez sprzedawcę, art. 17 VI Dyrektywy Trybunału Sprawiedliwości UE, należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się on temu, aby przepis prawa krajowego, zgodnie z którym stwierdzenie nieważności umowy sprzedaży na mocy przepisu prawa cywilnego, który powoduje bezwzględną nieważność umowy jako sprzecznej z zasadami porządku publicznego z powodu sprzecznej z prawem causapo stronie sprzedawcy, powodował utratę prawa do odliczenia podatku VAT zapłaconego przez tego podatnika. Natomiast, gdy na podstawie obiektywnych okoliczności zostanie ustalone, że dostawa została zrealizowana na rzecz podatnika, który wiedział lub powinien był wiedzieć, że nabywając towar, uczestniczył w transakcji wykorzystanej do popełnienia oszustwa w podatku od wartości dodanej, stwierdzenie niemożności skorzystania z prawa do odliczenia należy do sądu krajowego(wyrok ETS z dnia 6 lipca 2006 r., sygn. C-439/04 w sprawie Axel Kittel, LEX nr 187186, pkt 52, 59-61).

 

Z kolei w wyroku z dnia 21 czerwca 2012 r. w połączonych sprawach C-80/11 i C-142/11 Trybunał stwierdził, że niezgodna z Dyrektywą Rady/2006/112/WE jest praktyka, w ramach której organ podatkowy odmawia podatnikowi prawa do odliczenia od kwoty należnego podatku od wartości dodanej kwoty tego podatku należnego lub zapłaconego z tytułu świadczonych mu usług z tego powodu, iż wystawca faktur dotyczących owych usług lub jeden z jego usługodawców dopuścił się nieprawidłowości, bez udowodnienia przez organ podatkowy na podstawie obiektywnych przesłanek, iż podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, że transakcja mająca stanowić podstawę prawa do odliczenia wiązała się z przestępstwem popełnionym przez wystawcę faktury lub inny podmiot działający na wcześniejszym etapie obrotu.

 

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z dnia 22 lipca 2008 r., wskazał, że art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. b ustawy o VAT „daje organowi możliwość zakwestionowania prawa podatnika do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego jedynie wówczas, gdy organ udowodni niezgodność faktury z rzeczywistością poprzez podanie konkretnego faktu, z którego ta niezgodność wynika, a nie poprzez formułowanie jego oceny, bez jednoznacznego wykazania, że fakt taki rzeczywiście nastąpił.” (wyrok WSA w Łodzi, sygn. akt I SA/Łd 158/08).

***

Orzecznictwo wskazuje, że ocena dochowania należytej staranności powinna każdorazowo następować po analizie danego stanu faktycznego i okoliczności poszczególnych transakcji. Rzeczywistość pokazuje jednak, że zarówno organy wyższego stopnia, jak i WSA często powtarzają utartą argumentację, posługują się wytycznymi KAS-u, bez wgłębienia się w istotę sprawy. Dlatego też ważne jest, aby odpowiednio przedstawić swoje stanowisko na każdym etapie postępowania, w czym na pewno pomoże doświadczony pełnomocnik.